Tatry. Dzień 3. Krupówki.

Krupówki.
Sądny dzień dla mych nóg. 
Postanowiliśmy darować sobie góry i zobaczyć Krupówki.
Byłam już tutaj jak miałam 15 lat. Bardzo spodobała mi się atmosfera. Deptak na którym jest pełno straganów. A po bokach śliczne kamieniczki w których są małe sklepiki i restauracje. Gwar, tłok, hałas i kolory zmieszane z zapachem oscypków i słodyczy sprzedawanych na straganach. Tak to zapamiętałam.

A teraz się zawiodłam.
Pusto. Raptem kilkoro ludzi. Odrobina straganów. Przeważnie artyści ze swoimi pracami. 
No niby lepiej widać architekturę i takie tam. Ale atmosfera uciekła. A zastąpił ja smród smażonego kurczaka i frytek unoszący się z barów. Człowiek się złazi i nic nie zyska.
Zawiodłam się. 
To oczywiście moje zdanie.
Wy możecie mieć inne. Dlatego zachęcam do odwiedzin tego uroczego deptaka, mimo mojej negatywnej opinii.

Innym ciekawym miejscem przyprawiającym o zawrót głowy jest Dom do góry nogami.
Atrakcja warta odwiedzenia. Może zawirować w głowie:).



I tak w sumie zakończyliśmy trzeci dzień w Tatrach. Po południu jechaliśmy już do domu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polska. Wrocław. Poszukiwanie krasnalów. Wakacje majowe - 2 wyprawa. 24-04-2023

Legenda o Pannie z rybą.

Jak przetrwać przygotowania przed wyjazdem świątecznym