Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2022

Majorka. Dzień drugi. Capdepera - d'Artà - Drach Caves

Obraz
  Kolejny dzień na przepięknej Hiszpańskiej wyspie . Tego dnia nie czułam się zbyt dobrze, ciało powiedziało że ma dość ale głowa i hart ducha przekonały je że jeszcze coś się da z niego wykrzesać. Tak więc po śniadaniu, spakowaniu tym razem większej ilości prowiantu i napojów wsiadłam na skuter i ruszyłam. W planie miałam 3 punkty: *Capdepera *d'Art à *Drach Caves (Smocze jaskinie) Pogoda była dość wietrzna ale słonko zaczynało przyjemnie grzać i choć wszystko mnie bolało to jednak jazda jednośladem sprawiała ogromną przyjemność. Do pierwszego punktu dotarłam dość szybko bo było można powiedzieć po sąsiedzku. Miasteczko wywarło na mnie bardzo miłe wrażenie. Kamieniste wąskie uliczki oczywiście przyprawiłyby mnie o zawał serca gdybym jechała samochodem. Ale skuter świetnie sprawdzał się na takich drogach. I choć niektóre były dość strome i kręte to zdawał egzamin śpiewająco. Moim głównym celem był Castell de Capdepera górujący nad całym miastem i widoczny z drogi gdy...

Majorka. Pierwsze wycieczki.

Obraz
  Dzień drugi. Majorka. Hiszpania. Maj.  Powinno być ciepło i słonecznie. A co ja widzę za oknem? Deszcz. Ale to nic. Sprawdzam prognozę pogody. Za 3 godziny przestanie padać.  O nie tak długo nie będę czekać. Pomagając sobie translatorem Google pytam się właścicielki Hostelu gdzie mogę zakupić płaszcz przeciwdeszczowy.  Dużo śmiechu przy tłumaczeniu jak mam dojść do właściwego miejsca ale jakoś dałam rady. Dotarłam na miejsce. Pytam się ekspedientki o w.w. płaszcz. Podaje mi jeden. Przymierzam. Kupuję. Wychodzę na dwór i co? Przestaje padać.  Bardzo dobry płaszcz przeciwdeszczowy.  Polecam. Rozgania wszystkie chmury. Ale tak na poważnie.  Zaopatrzona we wszystko co potrzebne. A bynajmniej tak mi się wydaje, wyruszam aby ruszyć na górskie szlaki.  No ale ale chwila moment. A plaża? Kąpiel w oceanie? Opalanie? Jak by to ująć .... Morsowanie nie jest w moim stylu, a przeziębić się na samym początku wyjazdu byłoby totalna głupotą. Jednak plaże znalaz...

Majorka. Przygotowania, problemy, przylot i pierwszy kontakt z Hiszpanią.

Obraz
 Jeszcze w to nie mogę uwierzyć.  Lecę na Majorkę. Totalny spontan. No może nie totalny bo od tygodnia się szykuje ale mimo wszystko jak dla mnie spontan. Bo w sumie miałam jechać do Polski. Na motorze 🤫, ale prognozy pogody nie zapowiadały się zbyt dobrze. Deszcz, chłodno w dodatku byłabym 4 dni w siodle.  A w Hiszpanii zawsze jest ładnie.  Ale szczerze mówiąc to dawno nie miałam takich wątpliwości czy w ogóle polecę. Najpierw rezerwacja lotu. Zablokowało mi konto, kartę i prawie wszystko co możliwe z kontem bankowym. Prawie cały dzień zmarnowałam na rezerwacje lotów. Początkowo chciałam polecieć nisko budżetowo z przesiadką we Frankfurcie i Zürich'u na powrocie ale te wszystkie obostrzenia Covid-19 doprowadzają do szaleństwa.  Tu możesz ale ze szczepieniem, tu ze szczepieniem i testem. 🤢🤮 Dlatego szarpnęłam się na loty bezpośrednie. Certyfikat ozdrowieńca jeszcze ważny do czerwca to trzeba to wykorzystać. Później sądziłam, że na spokojnie odprawie się on-li...