Majorka. Dzień drugi. Capdepera - d'Artà - Drach Caves
Kolejny dzień na przepięknej Hiszpańskiej wyspie . Tego dnia nie czułam się zbyt dobrze, ciało powiedziało że ma dość ale głowa i hart ducha przekonały je że jeszcze coś się da z niego wykrzesać. Tak więc po śniadaniu, spakowaniu tym razem większej ilości prowiantu i napojów wsiadłam na skuter i ruszyłam. W planie miałam 3 punkty: *Capdepera *d'Art à *Drach Caves (Smocze jaskinie) Pogoda była dość wietrzna ale słonko zaczynało przyjemnie grzać i choć wszystko mnie bolało to jednak jazda jednośladem sprawiała ogromną przyjemność. Do pierwszego punktu dotarłam dość szybko bo było można powiedzieć po sąsiedzku. Miasteczko wywarło na mnie bardzo miłe wrażenie. Kamieniste wąskie uliczki oczywiście przyprawiłyby mnie o zawał serca gdybym jechała samochodem. Ale skuter świetnie sprawdzał się na takich drogach. I choć niektóre były dość strome i kręte to zdawał egzamin śpiewająco. Moim głównym celem był Castell de Capdepera górujący nad całym miastem i widoczny z drogi gdy...