Chorwacja - Przygotowania. 4 dni do wyjazdu.
Zaczynam chodzić jak na szpilkach.
Martwię się o te chol.... winiety.
Wczoraj dostałam wiadomość z serwisu że już wysłali. Ale to idzie normalnym listem chyba. Jakaś masakra. Głupota sama się unicestwia - jak zawsze mówi moja mama. Mam za swoje.
Ostatnia nadzieja w tym że do soboty dostarczą. Bo wyjeżdżamy w sobotę pod wieczór.
Z innych spraw to wywiadówka zaliczona. Olo, złote dziecko z niego ale ma charakterek i ciężko z nim się dogadać. I o tym właśnie była pogadanka z wychowawczynią :/
Jak to zrobić żeby słuchał i wykonywał ćwiczenia na zajęciach.
Cóż jak bym wiedziała to na pewno nie miałabym tylu wojen o pierdoły w domu.
Dobre wieści to takie, że przewodniki już przyszły. Oczywiście zmitrężyłam od razu godzinę na przeglądnięcie co tam mają w środku. :) Plan podróży i zwiedzania pomału się krystalizuje. Oczywiście żeby wszystko zwiedzić i zobaczyć to chyba z 2 miesiące trzeba byłoby tam spędzić i mieć nieograniczony budżet. Na razie ograniczymy się do Dalmacji. I metodą selekcji będziemy wypełniać kolejne dni.Fajne jest w tym przewodniku że ma proponowanie trasy zwiedzania oraz przybliżony czas jaki trzeba na to poświęcić.
Metodycznie zaczynam też zbierać w domu rzeczy w jedno miejsce które będę chciała zabrać. Pakownie zostawię na piątek-sobotę.
Dobra, kończę bo jeszcze parę spraw trzeba dopiąć zanim się ulotnimy.
Trzymajcie kciuki żeby te winietki dotarły na czas.

Komentarze
Prześlij komentarz