Chorwacja - dzień 3 - Skutery
Każdego dnie coraz ciężej się wstaje. Człowiek się rozleniwia.
Jednak tego dnia trzeba było wstać rano. Do umówionego miejsca gdzie były skutery mieliśmy skutery nie było bardzo daleko ale niestety nawet w tak pięknym kraju są korki.
Na wyjeździe zabraliśmy ze sobą staruszkę która łapała stopa. Okazało się że jest właścicielką rezydencji która jest ulicę dalej od naszego mieszkanka. Zaproponowała abyśmy następnym razem zawitali do niej bo u niej będziemy mieć lepsze warunki.
Po drodze mówiła nam że jest objazd tego nieszczęsnego korka ale my nie znaliśmy jeszcze na tyle okolic aby ryzykować zabłądzenie. tym bardziej że czas mieliśmy dość napięty.
Dojechaliśmy w ostatniej chwili. Skutery były dwuosobowe i okazało się ze choć opłacona była godzina jazdy dla jednej osoby B. mógł zabrać ze sobą również syna. Słońce paliło niemiłosiernie, a ja kuleczka stałam na brzegu i nagrywałam w miarę możliwości wyczyny chłopaków na skuterze.
Po powrocie miałam dość już słońca więc wybraliśmy się na plażę. 😁
skryłam się w miarę możliwości w cieniu a synek cieszył się nieograniczoną ilością kamieni.


Komentarze
Prześlij komentarz